Kiss me, tiger

  • 2 lata temu
  • 0


  • Mrau, mrau
    Mrau, mrau

    Spódnica z mięsistego atłasu to dzieło mojej zdolnej siostry.

    Nie mogłam nigdzie takiej znaleźć: żeby błyszczała, żeby była asymetryczna (najlepiej z wydłużonym tyłem) i żeby lepiej trzymała formę, bardziej niż taka z klasycznej cienkiej satynki. No i siostra (Rena – dzięki!) taką mi zrobiła.

    Spódnica aż się prosiła o towarzystwo fajnej bluzy. Tę – z główkami złotych tygrysów – pożyczyłam od swojego chłopaka. Butów pożyczać nie musiałam. Moje stykły.

    Fot. Maciej Burzykowski

    komentarze

    Dodaj komentarz

    Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.