Granatowo-czarne

  • 3 lata temu
  • 0


  • Lubię. Bo to po prostu ekstra połączenie
    Lubię. Bo to po prostu ekstra połączenie

    Czarny, jak to czarny, łaskawie znosi łączenie z innymi kolorami. U mnie najczęściej gra z bielą, szarością, srebrem, złotem. Czasem dżinsem, rzadziej jako dodatek do czerwieni, incydentalnie z żółtym. Ale jedną z moim ulubionych kombinacji jest zestawienie go z granatem. To kombo nie tylko szlachetne i eleganckie, ale też seksi.

    Lubię przekorę tej kompozycji, zwłaszcza kiedy granat jest mocno nasycony i trzeba wytężyć wzrok, aby dostrzec, że czarne jest czarne, a granatowe nie czarne, ale jednak ciemnoniebieskie.

    Satynowa koszula ze zdjęć ma charakter trochę formalny, a trochę, dzięki lejącej tkaninie, bieliźniany, piżamowy. Wyobrażam sobie, że dobrze wyglądałaby z czarną satynową spódnicą, ale i z połyskiem skórzanej daje radę.

    Fot. Maciej Burzykowski

    komentarze

    Dodaj komentarz

    Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.