Lato w mieście

  • 3 lata temu
  • 0


  • Latem, jak to latem, najprzyjemniejsze są proste historie
    Latem, jak to latem, najprzyjemniejsze są proste historie

    Nie lubię malkontenckich żali rozlegających się w końcówce sierpnia, tego całego olabogowania za utraconym latem. Halo, mamy jeszcze prawie miesiąc kalendarzowej laby. To znaczy mam nadzieję, że pogodowej laby, i że zmierzchające lato porozpieszcza jeszcze trochę. Choćby po to, żeby ponosić takie sukienki.

    Dobra na molo w Sopocie, deptak w Positano, kamienistą plażę na Korfu. No i przede wszystkim idealna, żeby trochę wakacyjno-kurortowego klimatu przenieść na ulice Warszawy.

    A gdy lato naprawdę się skończy i pojawi jesień, będzie do noszenia z marynarką oversize albo skórzaną kurtką. Tak to widzę.

    PS do zbierania promieni słońca polecam wielkopowierzchniowe kolczyki. Bardzo fajnie odbija się w nich miasto.

    Fot. Maciej Burzykowski

    komentarze

    Dodaj komentarz

    Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.