Bedtime story

  • 3 lata temu
  • 0


  • W łóżku z Madonną, a właściwie stylówką inspirowaną jej słynnym kostiumem
    W łóżku z Madonną, a właściwie stylówką inspirowaną jej słynnym kostiumem

    Gdyby zapytano mnie: który kostium Madonny najbardziej zapadł ci w pamięć? Nie który uznajesz za najbardziej ikoniczny czy najodważniejszy. Nie, nie. Który najmocniej ci się z nią kojarzy? Bez wahania wskazałabym ten jeden.

    Nie byłby to cone bra, stożkowy stanik – a ściślej rzecz biorąc gorset – projektu Jean Paul Gaultiera z trasy Blond Ambition. Nie byłby to kostium Marii Antoniny z występu na rozdaniu VMA 1990. Nie sukienka Marilyn Monroe z teledysku do „Material Girl”. Nie gotycka kreacja Oliviera Theyskensa z klipu „Frozen”. I tak dalej, i tak dalej.

    Otóż z Madonną najbardziej kojarzy mi się koronkowa bluzka nałożona na gołe ciało, którą pokazała w teledysku do „Vogue”. Uwielbiam sposób, w jaki ją tam nosiła: jak najzwyklejszą koszulkę, która wcaaale nie wygląda jak bielizna i w ooogóle nie odsłania biustu.

    Być może właśnie dzięki temu dzisiaj tak lubię podobne przezroczystości. I ten zmysłowy efekt wytatuowanej koronkowymi wzorami skóry, który daje na przykład body z tego wpisu. Niby coś widać, ale właściwie całość zakrywa solidny koronkowy ażur.

    Mimo wszystko dobrze jest czymś przykryć te ażury, żeby zminimalizować dosłowność efektu buffet na wierzchu. Bo co w teledysku i na scenie się sprawdza, w życiu już niekoniecznie.

    Fot. Maciej Burzykowski

    komentarze

    Dodaj komentarz

    Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.