Nocą

  • 3 lata temu
  • 0


  • Nocą lubię czerń. Właściwie to lubię ją o każdej porze.
    Nocą lubię czerń. Właściwie to lubię ją o każdej porze.
    Czarna marynarka Stradivarius, szpilki Mango

    To szybki wpis. Powstał właściwie w tempie robienia ilustrujących go zdjęć.

    Pięć minut na placu pod jednym z warszawskich wieżowców wystarczyło, żeby ekspresowo uwiecznić czarny zestaw składający się z ulubionych, często noszonych, a więc w zasadzie dość niezbędnych ciuchów.

    Czarna marynarka jest taka, jak lubię – nie ma wcięcia w talii. Spódnica asymetryczna, a więc nienudna. Szpilki pochodzą z kategorii „najbardziej niezbędne buty świata”: na wysokim, choć niedramatycznie, obcasie, dobrze wyprofilowane, z czubem w szpic. Wygodne, ładnie wydłużają, pasują do wszystkiego.

    Aaa. Włosy są w nieładzie, bo tak najbardziej mi pasują.

    Czarna marynarka Stradivarius, szpilki Mango Czarna marynarka Stradivarius, szpilki Mango

    Fot. Maciej Burzykowski / BACKSTAGE.report

    komentarze

    Dodaj komentarz

    Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.