Chodzi o światło

  • 2 lata temu
  • 0


  • Druga pocztówka z Tokio.

    Rzecz o tym, że nie zawsze najciekawiej jest hen, w górze, ale tak prozaicznie blisko ziemi
    Druga pocztówka z Tokio.

    Rzecz o tym, że nie zawsze najciekawiej jest hen, w górze, ale tak prozaicznie blisko ziemi

    Wjazd na Skytree – najwyższą w Japonii i drugą co do wysokości, zaraz po dubajskim wieżowcu Burj Khalifa, wieżę na świecie – to obowiązkowy punkt wizyty każdego turysty, który pierwszy raz eksploruje Tokio.

    Rzec by można, stołeczna panorama rysująca się z 450 metrów, na których położony jest najwyższy taras widokowy, zapiera dech, gdyby nie fakt, że jest to dla mnie atrakcja porównywalna z widokami, jakie zapewnia wjazd na 30. piętro Pałacu Kultury i Nauki. Serio. 🙂

    Paradoksalnie dużo ciekawiej okazało się być na dole, gdy przy jednej z wind znaleźliśmy cichy zakątek, pustawą przestrzeń z delikatnie wsączającym się przez rolety światłem. Idealne miejsce na kilka szybkich fotostrzałów bez specjalnego cyzelowania kadrów.

    Zobacz także:

    Pierwsza pocztówka z Tokio: w spodniach czy w sukience

    Trzecia pocztówka z Tokio: makijaż sztuką

    Czwarta pocztówka z Tokio: różowa Shibuya

    Piąta pocztówka z Tokio: w hotelu

    Szósta pocztówka z Tokio: w lesie

    Ósma pocztówka z Tokio: Tokio nocą

    Bonus: oto pokazuję wam, drogie dziatki, jak wygląda Tokio z prawie szczytu Skytree. Fascynujące.

    Fot. Maciej Burzykowski

    komentarze

    Dodaj komentarz

    Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.