Różowa Shibuya

  • 6 miesięcy temu
  • 0


  • Czwarta pocztówka z Tokio.

    Zanim w roli scenografii wystąpi słynne skrzyżowanie, najpierw różowa migawka z Shibuyi.
    Czwarta pocztówka z Tokio.

    Zanim w roli scenografii wystąpi słynne skrzyżowanie, najpierw różowa migawka z Shibuyi.

    Nie da się, będąc po raz pierwszy w Tokio, nie zaliczyć przejścia przez słynne skrzyżowanie znajdujące się tuż przy stacji Shibuya. W moim i Macieja przypadku – wielokrotnego nawet przejścia. W końcu czego się nie robi dla możliwie najbardziej atrakcyjnego uwiecznienia tłumu maszerującego we wszystkich stronach oraz siebie na jego tle.

    Najlepsze jednak w trakcie eksploracji tegoż (tak, to przecież dość oczywiste) przereklamowanego turystycznie miejsca okazało się odkrycie jednobarwnej ścianki, która stała się… no, ścianką do szybkiego fotostrzału.

    Oto dowód, że wszystko jest kwestią kontekstu i kolejności. Taki landrynkowy odcień niekoniecznie jest najspokojniejszym odcieniem różowego, ale po uprzednim nasyceniu oczu wielobarwnością Shibuyi, staje się bardzo kojący.

    Zobacz także: 

    Pierwsza pocztówka z Tokio: w spodniach czy w sukience

    Druga pocztówka z Tokio: chodzi o światło

    Trzecia pocztówka z Tokio: makijaż sztuką

    Piąta pocztówka z Tokio: w hotelu

    Szósta pocztówka z Tokio: w lesie

    Ósma pocztówka z Tokio: Tokio nocą

    Fot. Maciej Burzykowski

    komentarze

    Dodaj komentarz

    Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.